WIARA W FERALNE DNI


W „Kurierze Lwowskim” z dnia 14 lipca 1914 roku znajdujemy następu­jącą notatkę: „Wczorajszy dzień nosił wszelkie znamiona, jakich człowiek przesądny może żą­dać od dnia feralnego: był to 13 dzień 7 mie­siąca i poniedziałek. Bo, że zdarzy się, iż w Lip­cu (7 miesiącu) przyjdzie dzień 13 to rzecz zwyczajna, ale żeby wypadł właśnie w ponie­działek na to trzeba 5 do 11 lat. Ostatni raz zdarzyło się to w roku 1908, a powtórzy się dopiero w latach 1925, 1931 i dalszych”.Wiara w dni feralne nadal utrzymuje się współcześnie. Oto dwa jaskrawe przykłady z Birmy i Szwecji. Przebywający w roku 1960 w Chinach premier Birmy, U Nu, przyspieszył o  jeden dzień swój wyjazd do Pekinu. Okazało się bowiem, że przewidziany uprzednio proto­kołem dyplomatycznym dzień wyjazdu (środa) był zgodnie projekt z kalendarzem birmańskim czwar­tym dniem tygodnia i dziewiątym dniem mie­siąca Thadingyut. A cztery plus dziewięć daje iw sumie feralną trzynastkę. W Szwecji powszechnie uważa się piątek przypadający na trzynasty dzień miesiąca jako dzień feralny. Minister finansów odracza w ta­ki dzień dyskusję nad budżetem państwa, a chrzciny statku odkłada się na inną okazję. A propos statków. W Polsce stoczniowcy nig­dy nie zakładają w poniedziałek stępki pod sta­tek. W piątek zaś nigdy nie wodują statku w naszych stoczniach (dzień feralny).

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply