W KONKRETNYM PRZYPADKU

Wszystkie te elementy składowe świa­topoglądu są przesycone zasadą interpretacyjną, w zależności od której mamy do czynienia z ta­kim lub innym światopoglądem. W naszym kon­kretnym przypadku taką zasadą interpretacyj­ną jest zasada magiczno-religijna. Po tej dygresji ogólnej powróćmy do prze­rwanego wątku. Zatrzymajmy się na chwilę’ przy ujęciach przestrzeni w światopoglądzie magiczno-religijnym. Obszar otaczający czło­wieka zostaje rozbity na sektory, z których każ­dy ima swoją wartość dodatnią, ujemną lub obo­jętną. Rozbicie przestrzeni idzie w dwóch kie­runkach: poziomu i pionu oraz rozbicia we­wnętrznego i zewnętrznego. Poniżej przedsta­wiamy te podziały w formie diagramu.Należy zauważyć, że takie pojmowanie prze­strzeni i jej rozdzielanie na sektory (zarówno w przypadku 1, jak i 2) uwzględnia wiele mo­mentów natury obiektywnej, między innymi kierunek, usytuowanie względem obserwatora, a także zorganizowanie Itypu społecznego (dom, osiedle, obszar grupowy), co. potwierdza tylko wnikliwość obserwacji, tak silnie rozwiniętej w społecznościach bezpośrednio związanych z przyrodą. Obok tych obiektywnych elemen­tów mamy jednak do czynienia z elementami subiektywnymi, których istota polega na specy­ficznym ujmowaniu przestrzeni, zwanym skró­towo deformacją rzeczywistości. W tym przy­padku deformacja polega na tym, że ujęcie i rozbicie przestrzeni na poszczególne sektory wiąże się z obdarzaniem każdego wycinka prze­strzeni cechą jakościową. Przestrzeń może być przyjazna lub wroga. Ta subiektywna inter­pretacja i zarazem tendencja życzeniowa wy­stępująca w światopoglądzie magiczmo-religijnym daje się tłumaczyć między innymi tym, że człowiek w określonej sytuacji zawsze był na­stawiony praktycznie, że wyodrębniając się z przyrody hominizował (uczłowieczał) przyro­dę, obdarzał ją cechami ludzkimi.

POSZCZEGÓLNE ODCINKI

Poszcze­gólne odcinki czasu i przestrzeni charakteryzu­ją się cechami negatywnymi, pozytywnymi lub w najlepszym wypadku obojętnymi wobec czło­wieka, jego zamierzeń i działań. Niektóre ob­szary przestrzeni znajdują się pod szczególną opieką bóstw (świątynie, groby, uroczyska, miejsca zgromadzeń itp.), tak jak i codzienny czas monotonnie płynący jest przerywany chwi­lami czasu uświęconego, świątecznego, kulto­wego, szczególnie „zgęszczonego”. Każda więc działalność człowieka — według tego archaicz­nego poglądu — winna być dokonywana w naj­bardziej sprzyjających odcinkach czasoprze­strzennych. Światopogląd magiczny, a także i religijny, obok przekonania o znajomości odpowiednich środków służących do oddziaływania na tok zdarzeń zakłada dodatkowo znajomość pewnej orientacji co do wartościowania przestrzeni i czasu, znajomość umiejętnego wyboru miejsca i czasu akcji, aby zagwarantować jej skutecz­ność.Zanim przejdziemy do dalszych konkretyzu­jących rozważań, wprowadźmy następująte ro­bocze rozumienie światopoglądu: Światopogląd określamy jako zorganizowaną strukturę psy- chointelektualną człowieka, ma którą składa się względnie spoisty i dynamiczny układ dosta­tecznie ogólnych sądów poznawczych, warto­ściujących, ideałów i dążeń, uwikłanych w od­powiednie postawy ma tyle silnie, że skłaniają ome do zgodnego z nimi postępowania.Wychodząc z tego roboczego rozumienia światopoglądu wyróżniamy przede wszystkim takie jego składowe elementy, jak: specyficz­nie zorganizowany ogląd świata zewnętrznego, dodajmy dla większej ścisłości, ogląd homini- zujący (uczłowieczający), wyrażony w twierdze­niach zaangażowanych, przekonaniowych; do­statecznie spójny i uhierarchizowany system wartości instrumentalnych oraz system środ­ków dopuszczalnych lub koniecznych dla osiąg­nięcia pożądanego celu, stanu lub wartości na­czelnej.

REGULARNOŚĆ CZASU

Czas jest również realny i uprzedmiotowiony jak i cały pozostały świat. Dlatego też czas można było porządkować i dzielić tak, jak to czynili bogowie przy stworzeniu świata: stworzywszy niebo i ziemię podzielili czas i ustanowili sposób jego liczenia. Czas można przepowiadać oraz zmieniać jego treść. Czas to konkretny, uprzed­miotowiony żywioł, tkanina na warsztacie bóstw, w-której los przecina nici ludzkiego ży­wota. W przeciwieństwie do fizykalnej koncepcji czasoprzestrzeni (zakładającej jednorodność i izotropowość przestrzeni oraz jednorodność czasu, a więc koncepcji wydobywającej jedy­nie walory równouprawnienia i ilości) magicz- no-religijna koncepcja czasu i przestrzeni przy­dawała tym kategoriom cechy subiektywne, ja­kościowe. Czas jest przeżywany, a sposoby je­go przeżywania określane są przede wszystkim przez wewnętrzne stany człowieka, które na­dawały postrzeganiom czasu względną wartość. W fizykalnej koncepcji jednorodność przestrze­ni polega na tym, że wszystkie jej punkty są równouprawnione, że nie ma wśród nich żad­nych punktów wyróżnionych; jej izotropo- wość — ito równoprawność wszystkich możli­wych w miej kierunków. Jednorodność czasu zaś polega na tym, że wszystkie chwile są rów­nouprawnione. Równoprawność ta oznacza, że nie ma takiej chwili, która z punktu widzenia fizyki różniłaby się od innych i mogłaby się stać początkiem uprzywilejowanego układu od­niesienia czasu. W magiczno-rełigij.nej koncep­cji czas d przestrzeń nie są jednorodne.

CZAS I PRZESTRZEŃ W MAGII

Czas i przestrzeń jako atrybuty materialnego świata zajmują doniosłe miejsce w modelu świata każdej kultury. Te dwie kątegorie, dwa atrybuty materii tworzą swojego rodzaju siatkę współrzędnych, za pomocą której ludzie nale­żący do określonej kultury przyjmują i uświa­damiają sobie otaczający świat oraz tworzą je­go obraz i zgodnie z nim postępują. Gzas i prze­strzeń należą do .tych kategorii, bez których nie można zbudować jakiejkolwiek koncepcji reli­gijnej, filozoficznej, estetycznej, politycznej.To, że czas i przestrzeń mają swoje walory nie tylko fizyczne, wiedziano od dawna. Nie zawsze jednak izwraeamo na nie uwagę w ba­daniach nad historią człowieka, w badaniach nad egzystencją ludzką. W naukach historycz­nych do niedawna jeszcze aspekt społeczno-kul­turowy czasu i przestrzeni nie był podejmowa­ny- Wyjątek stanowiły badania prowadzone przez etnologów, teoretyków kultury, religio­znawców, którzy badając mentalność człowieka archaicznego od czasu do czasu zwracali uwa­gą na specyficzne traktowanie tych zjawisk w kulturach ludowych.Człowiek archaiczny — jak świadczą źródła etnograficzne, folklorystyczne, mitologiczne, a itakże historyczne — zdawał sobie sprawę z tego, że wszystkie elementy otaczającej go rzeczywistości są wispółzależne między sobą, że przenikają się nawzajem i oddziałują na siebie, że rozwijają się (przejawiają) w czasie i w prze­strzeni, tzn. wcześniej lub później, tu lub tam. Ta żywiołowa logika empiryczna traktowała czas i przestrzeń bardzo konkretnie, w formie obrazowo-zmysłowej, zawsze w powiązaniu z krajobrazem bądź też ze zdarzeniem, jakie miało miejsce w tym lub innym ściśle zlokali­zowanym odcinku ‚Czasoprzestrzennym.

WYPEŁNIANIE LUK

Ta funkcja zbliża zaklęcie magiczne do formuł po­jawiających się przy zabiegach hipnotycznych.Krótko mówiąc: funkcja magii polega na wypełnianiu luk i niedociągnięć w doniosłych poczynaniach, nad którymi jednak człowiek nie włada w pełni. Magia napawa człowieka mocną wiarą w jego zdolność osiągnięcia zamierzonych celów. Podsuwa mu również określoną postawę umysłową i technikę pragmatyczną wszędzie tam, gdzie zwykłe środki zawodzą. Funkcją magii wreszcie jest rytualizacja optymizmu człowieka, pomnażanie jego wiary w zwycię­stwo nadziei nad lękiem. W magicznym świa­topoglądzie inspirującym człowieka do określo­nego postępowania na plan pierwszy wysuwa się odczucie, iż ufność ma większą wartość niż wątpienie, stanowczość niż brak zdecydowania, a optymizm izaś bardziej liczy się niż pesy­mizm.Taki tok rozumowania pozwala lepiej i peł­niej zrozumieć istotę magii jako techniki ilu­zorycznej. Magia zawsze stwarza iluzję kiero­wania rzeczywistością. Iluzja sama przez się nie wpływa bezpośrednio na rzeczywistość, od- działywuje jednak na ludzi (podmioty). Tra­westując znane powiedzenie marksizmu: idea opanowująca masy staje się siłą materialną — możemy powiedzieć, że magiczne nastawienie i przekonanie staje się w pewnych sytuacjach siłą kierowniczą i na pewnym etapie historii i świadomości nieodzowną w praktycznym dzia­łaniu. To prawda, że magia wyrastała między innymi z niewiedzy, jednak niewłaściwie by­łoby sądzić, że jest ona wytworem ciemnoty i zacofania.

 

FUNKCJE PSYCHOLOGICZNE

Zawiedziony przez swą wie­dzę, doświadczenie nabyte w przeszłości oraz swe umiejętności techniczne — uświadamia so­bie swą bezsilność. A jednak jego pragnienie staje się tym silniejsze (…) System nerwowy, cały organizm popychają go do jakiejś dzia­łalności zastępczej. Opętany wizją upragnione­go celu, widzi go i czuje.  Rozpatrzmy to zagadnienie na przykładzie ma- oryskiego tańca kartofla. Młode pędy mogą być zniszczone przez wschodnie wiatry, przeto dziewczęta wychodzą na pole i tańczą, naśla­dując ruchem ciała pęd wiatru i deszcziu oraz kiełkowanie i kwitnienie rośliny. Tańcząc śpie­wają zaklęcie, wzywając plony, by poszły za ich przykładem. Krótko mówiąc, w wyobraźni producentów-konisumenitów zostaje rozegrane spełnienie się pożądanej rzeczywistości. Sarn taniec niemoże mieć żadnego bezpośredniego wpływu na wzrost kartofli, ale może mieć i ma dostrzegalny wpływ na producentów, na tych, którzy oczekują na dobre zbiory, a jednocze­śnie wiedzą, że może nastąpić katastrofa. Na­tchnione przez taniec nadzieją dziewczęta wierzą, że ocali on plony, przystępują więc do pra­cy nad ich pielęgnacją z większą ufnością, a przez to i z większą energią i skrupulatno­ścią. W ten sposób zabieg magiczny poprzedza­jący właściwą pracę jest dobrą irepetycją fi­zyczną i psychiczną, przygotowującą do wła­ściwej pracy. Badając formy izaklęć magicznych, które czasem zupełnie upodabniają się do form pie­śni lirycznych i epickich oraz (innych rodza­jów poezji ludowej, dostrzegamy w nich jakby hipnotyczne oddziaływanie na zaklinanego.

FUNKCJE POZNAWCZE

Fun­kcje te przejawiają się między innymi w ukie­runkowanym gromadzeniu materiału empirycz­nego i dorabianiu do niego określonej teorii, a więc racjonalizacji. Człowiek posługujący się światopoglądem magicznym, inspirowany nim, odczuwa prawa wszechzwiązku i przyczynowo- ści mechanicznej, ścisłej zależności swego istnienia od przyrody, rzeczywistego stanu od działania praktycznego. Posługując się magią próbuje wykryć przyczyny każdego skutku, na drodze intuicji poszukuje „stałych, uniwersal­nych praw”, chce je poznać i wykorzystać w praktycznym działaniu. Wokół technik real­nych, a szczególnie wokół technik iluzorycz­nych, rodzą się interpretacje ujęte w formie mitu. Mit w połączeniu z magią spełniał także funkcje praktyczne, a nie, jak niektórzy twier­dzą, tylko funkcje aksjologiczne.Magia stanowiła zalążek przyszłej wiedzy empiryczino-racjonalnej, ona to przygotowywa­ła grunt dla myślenia naukowego, ona to sta­nowiła próg nauki. Niech świadczą o tym cho­ciażby: historia astronomii, która wyrosła prze­cież z astrologii, historia chemii, która wyro­sła przecież z alchemii, bądź też’ historia me­dycyny emipryczno-racjonalnej, która także wyrosła z magii leczniczej. Magia wreszcie — ujmując ją z punktu widzenia historii filozo­fii — była najwcześniejszą formą utajonego ma­terializmu, ściślej mówiąc była protomaterializmem.Obok funkcji praktycznych i poznawczych ma­gia spełnia także funkcje psychologiczne. Od­wołajmy się i w tym miejscu do znawcy przed­miotu, Bronisława Malinowskiego, który pisze tak: „Człowiek zajęty szeregiem spraw prak­tycznych znajduje się nagle w trudnej sytua­cji, jak na przykład myśliwy, kiedy nie napo­tyka zwierzyny, żeglarz, gdy nie dopisują mu wiatry (…) Cóż człowiek normalnie czyni w ta­kich, warunkach…

CZŁOWIEK EPOKI

Człowiek epoki archaicznej — pisał Bronisław Malinowski — „wie równie dobrze, jak i my, że istnieją wa­runki i przyczyny naturalne, a dzięki obserwa-‚ cji wie również, iż potrafi panować nad tymi na­turalnymi siłami za pomocą wysiłku umysło­wego i fizycznego. Wiedza jego niewątpliwie jest ograniczona, lecz nawet w tej postaci jest rzetelna i zabezpieczona od mistycyzmu. Jeśli ogrodzenia są połamane, jeżeli nasienie jest zepsute lub jeśli wyschło czy zostało zmyte, będzie musiał uciec się nie do magii, lecz do pracy kierowanej wiedzą i rozumem. Z drugiej jednak strony doświadczenie uczy go także, iż mimo całej swej przezorności, wszystkich wy­siłków działają jakieś siły i czynniki, które jednego roku przynoszą niezwykłe i nie zasłu­żone dobrodziejstwa urodzaju, sprawiają, że wszystko przebiega gładko i pomyślnie, deszcz i słońce pojawiają się we właściwym momen­cie, nie ma szkodliwych owadów, żniwa prze­biegają bez zakłóceń i przynoszą obfite plony. Innego roku natomiast te same czynniki przy­noszą nieszczęścia i niepowodzenia — prześla­dują człowieka nieustannie, niweczą jego mo­zolne wysiłki i obalają całą jego, na mocnych podstawach opartą wiedzę. Aby więc opanować te i tylko te siły, ucieka się do magii”.Magia obok praktycznego oddziaływania na ota­czającą rzeczywistość stanowi także pewną pró­bę wyjaśniania, wykrywania mechanizmów za­chowania się przyrody, jej części składowych i sił za nimi ukrytych. Stanowi więc etap po­znawczy, tym samym więc spełnia funkcje in- telektualno-poznawcze, światopoglądowe.

PRAKTYCZNE FUNKCJE MAGII

Grupując rozproszone wątki w po­przednich rozważaniach, możemy powiedzieć, że magia spełnia trzy zasadnicze funkcje: praktyczne, poznawcze i psychologiczne.Każde działanie magiczne ma określony cel praktyczny, a także ściśle określony charakter utylitarny, i to wyłącznie utylitarny. Nie zna­my ani jednego przykładu, który nie byłby ukierunkoiwainy praktycznie. Biorąc właśnie ten moment pod uwagę podczas omawiania poszcze­gólnych rodzajów magii, tak mocno akcentowa­liśmy ścisłą współzależność magii od bezpo­średniej praktyki produkcyjnej i społecznej. Mówiliśmy też o tym, że magia jest ściśle zwią­zana z praktyczną działalnością człowieka, że poza tą działalnością praktyczną nie występuje. Ten moment utylitarny między innymi wyróż­nia magię od religii. Uczucia religijne, gesty, rytuały, kulty religijne mogą być same dla siebie, mogą być bezinteresowne. Działanie zaś magiczne zawsze musi być związane z kon­kretnym działaniem, oddziaływaniem, celem; zawsze ma kształt utylitarny. Człowiek usiłuje przede wszystkim opanować bieg procesów przyrody dla celów praktycznych. A czyni to w sposób dwojaki. Tam, gdzie to możliwe, sto­suje technikę realną, opartą na wiedzy empi­rycznej i przez nią sprawdzoną. We wszystkich innych przypadkach, tam, gdzie. jego wiedza empiryczna jest bezsilna, stosuje zabiegi ma­giczne, posługuje się techniką iluzoryczną. Tak więc w procesie pracy oddzdaływuje na przyrodę obiektywnie i subiektywnie.

W ZALEŻNOŚCI OD WARUNKÓW

W zależności jednak od pewnych warunków (np. wtedy, gdy jawią się jakieś niepowodzenia nie przeżywane do­tychczas) pojawiają się one w. świadomości ludzkiej i często potrafią odegrać kierowniczą rolę w postanowieniach człowieka. Niekiedy bywa tak, że poglądy oparte na działaniu dy. namizmów myślenia archaicznego, nie stłumio­ne wpływem myślenia przyczynowo-logiczne- go, każą a priori ustosunkować się negatywnie do tego wszystkiego, co jest naukowo uzasad­nione. Za takim uzupełnieniem źródeł magii, uzu­pełnieniem o źródła emocjonalne, psychiczne, przemawia praktyka obserwacji zachowań człowieka. W wielu przypadkach emocje zde­cydowanie przeważają nad postawami racjo­nalnymi. Impulsywne reakcje powstające pod bezpośrednim wpływem zewnętrznego czynni­ka bądź też wynikającego z ustalonego, po­wszechnie przyjętego i osobiście zaakceptowa­nego stereotypu, przy minimum kontroli ze strony rozumu, stanowią w wielu przypadkach reakcje dominujące. Z dotychczasowego toku rozumowania wy­nika w sposób oczywisty, że źródła magii, ma­gicznych nastawień, interpretacji i zachowań są niezmiernie skon]plikowane, pogmatwane i krzyżujące się nawzajem. Trudno więc w spo­sób jednoiznaczny powiedzieć,- które z nich (po­znawcze, psychiczne, społeczne, egzystencjalne) współdziałały w tworzeniu tego faktu kulturo­wego, który nazywamy magią. Wydaje się jed­nak, iż wszystkie winny być uwzględnione przy wyjaśnianiu zjawisk magicznych.Magia — jak mogliśmy się już przekonać — spełnia w życiu człowieka wiele funkcji, i to funkcji z punktu widzenia subiektu niebaga­telnych.